Petit Formal Script

sobota, 8 grudnia 2012

Atrederm - pierwsze wrażenia

Mam nadzieję, że Mikołajki spędziliście w przyjemny sposób i że jesteście zadowolone z prezentów ^^ Jeśli chodzi o mnie to najlepszym momentem tego dnia były zakupy z siostrą, z którą czasem ciężko odnaleźć mi wspólny język. Jak się okazuje, zakupy potrafią złamać wszelkie bariery. Bawiłyśmy się naprawdę świetnie :D 

Dzisiaj małe spostrzeżenia co do Atredermu, o którym wspominałam w jednym z poprzednich postów. Preparat kupiłam 28 listopada i tego samego dnia zastosowałam po raz pierwszy na skórę twarzy i zostawiłam na noc. Rano twarz nie wyglądała inaczej, ale była nieco ściągnięta. Po drugiej nocy z rzędu widziałam już pojawiające się suche skórki, a po trzeciej skóra łuszczyła się bardzo intensywnie i nie dało się tego niczym zamaskować. Na  szczęście spodziewałam się tego efektu i używałam Atredermu w dniach, kiedy nie musiałam zbyt często wychodzić na zewnątrz. Po trzech aplikacjach skóra stała się bardzo wrażliwa, szczególnie na chłód i wiatr z zewnątrz. Filtr i nawilżanie obowiązkowo, ale nie obeszło się też bez szalika nasuniętego na pół twarzy byle zminimalizować kontakt zimnego powietrza ze skórą. Do regeneracji skóry stosowałam Cicaplast Baume B5. Po trzech dniach spokojnie mogłam nałożyć makijaż, bo po skórkach nie zostało śladu. Wczoraj drugi raz w  nowym tygodniu przetarłam twarz wacikiem nasączonym w Atredermie i widzę kolejne suche skórki. Efekt jest jednak łagodniejszy niż poprzednim razem. Znajomi zauważają poprawę, a nie informowałam ich o kuracji. Cieszę się i cierpliwie będę kontynuować leczenie :) Jedyne co mnie irytuje w kuracji to wyschnięte usta, co mi bardzo przeszkadza i czuję przez to spory dyskomfort. Kremy dają poprawę jedynie na chwilę. Może znacie coś dobrego do porządnego nawilżenia ust? Byle bez efektu chłodzącego, bo tego nie znoszę, zwłaszcza zimą :P Trzymajcie się cieplutko.


13 komentarzy:

  1. efekt chłodzący jest dobry na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet latem za nim nie przepadam :D

      Usuń
  2. hey great blog! Maybe we follow each other!? Let me know :) www.yuliekendra.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze polecam wiesiołkowy balsam do ust. Jest delikatny, bezbarwny, jego zapach nie irytuje. Pomadka świetnie nawilża, efekt utrzymuje się długo, usta są w dobrej formie. No i jest bardzo wydajna :) Do kupienia w każdej aptece.
    http://4.bp.blogspot.com/-Wp-pCCEzSPE/UGG8TMXZdeI/AAAAAAAABNM/UhMsi7w6buw/s1600/Oeparol+Balance,+pomadka+do+ust+malina.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba widziałam go też w Biedronce. Dzięki, na pewno spróbuję :)

      Usuń
  4. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój nagłówek mnie rozbraja! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie krokodylki Twe są słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Co z bliznami? :) Atre stosowany z umiarem wraz z dokładną obserwacją skóry nie poparzy twarzy. A jeżeli chodzi o działanie na blizny potrądzikowe to jest w stanie w dużym stopniu je zmniejszyć lub nawet usunąć, ponieważ stymuluje skórę do produkcji prawidłowego naskórka na ich miejsce.

      Usuń
  8. Ja wlasnie niedawno zaczelam kuracje Atre i mam tak zmasakrowana twarz,ze glowa mala. Nie moge nalozyc zadnego makijazu,poniewaz zaraz uwydatnia miejsca,gdzie schodzi skora. Wygladam strasznie, nie wiem juz jak to maskowac. Nie pomaga nawilzanie,natluszczanie, skora dalej sie luszczy okropnie, mimo,ze dopiero 2x wacikiem przemylam twarz. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, miałam podobnie. Nie ma na to rady, trzeba przeczekać łuszczenie. A próby nałożenia makijażu to zupełna strata czasu. Warto planować stosowanie Atre w dniach, kiedy nie trzeba często wychodzić na dwór. A przynajmniej na początku kuracji.

      Usuń
    2. Ja do tej pory mam takie luszczenie skory (mimo,ze od 2 dni Atre nie nakladalam), ze juz mam dosyc... Do tego kazdy makijaz, najdrobniejszy i tak dlugo sie nie utrzymuje :( Do tego... TAK OKROPNA FEBRA/ZIMNO/OPRYSZCZKA mi wyszla, ze zastanawiam sie,czy warto kontynuowac calosc. Mam polowe ust spuchnieta i nabrzmiala,mimo,ze nie przecieralam wacikiem zbyt blisko tej okolicy. Masakra, tak boli, to juz samo pieczenie skory luszczacej sie w porownaniu z tak ogromnym cierpieniem z oprychy to pikus..

      Usuń