Petit Formal Script

poniedziałek, 15 lipca 2013

Spotkanie trójmiejskich blogerek

Możliwe, że o spotkaniu trójmiejskich blogerek już czytałyście, ale i tak dorzucę trochę od siebie. Choćby dlatego, że było to pierwsze takie spotkanie, w którym miałam okazję uczestniczyć :) 


Nie będę zanudzać o moim lęku przed tłumami nieznanych mi ludzi :P Powiem tylko, że żeby pojawić się na spotkaniu musiałam przełamać pewne bariery. I cieszę się strasznie, że w końcu zdecydowałam się wziąć udział w tym wydarzeniu. Od razu podziękuję Marysi za namawianie mnie. 

Tak jakimś cudem wylądowałam w sobotę o 17:00 w Lavenda Cafe Galeria. Na początku podano nam przepyszną lemoniadę lawendową, a potem wszyscy krótko się przedstawili. Po rozstawieniu sprzętu rozpoczął się wykład Emilki o grafice na blogu, m.in. o jej wpływie popularność bloga. Temat w sam raz dla nas. Po nim Lavenda Cafe Galeria zaserwowała nam przepyszną sałatkę z gruszką, serem brie i chrupiącymi grzankami. Koniecznie spróbujcie, jeżeli odwiedzicie ten lokal. Po przekąsce Agata przedstawiła nam prezentację o savoir-vivre w blogosferze. Poruszono przede wszystkim delikatny temat zarabiania na blogu. Dyskusja trwała dość długo. Międzyczasie każdy otrzymał coś do picia. Zielona herbata porzeczkowo-lawendowa była wysmienita! Polecam spróbować takiego połączenia wszystkim miłośnikom zielonej herbaty. Ploty trwały dalej, wszystkim uczestnikom spotkania zrobiono zdjęcia - osobno oraz z lusterkiem z naszymi podobiznami od inki pinki. Na stołach znalazł się obłędny deser - maliny i truskawki z bitą śmietaną i ciasteczkami bezowymi. Od razu mówię, że rzadko pozwalam sobie na takie uczty, a już na pewno nie w godzinach wieczornych, ale absolutnie nie mogłam dać sobie zepsuć humoru zmarnowanym przysmakiem ;) Na prośbę właścicielki lokalu każdy złożył podpis na cudnym plakacie zaprojektowanym przez Marysię (tak, ten u góry), który pojawi się na ścianie jako pamiątka. Na końcu rozdano wspaniałe prezenty, które dokładnie możecie obejrzeć w relacji Marysi. Niespodzianki sponsorowali nam Eveline Cosmetics, inkipinki, GRAWEROMAT.PL, BEETLEBITS.COM, Obsessive Studio, home&you, NYX, Galeria Handlowa Madison oraz Subobiektywna, która sfotografowała całe wydarzenie - zdjęcia, które wkleję niżej są przez nią wykonane.





17 komentarzy:

  1. Bardzo miło się czytało tego posta ;) Super, że spotkanie się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tyle pozytywnej energii w jednym miejscu dawno nie widziałam :)

      Usuń
  3. Po minach widać że spotkanie było udane. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za spotkanie!;) Lęk przed tłumami to także moja zmora, co staram się ukryć najlepiej jak potrafię.

    P.S. Prześliczna z Ciebie dziewczyna!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, trzeba się przełamywać ^^
      Ojej, dziękuję.

      Usuń
  5. Po pierwszym użyciu Honolulu już zrobiłam sobie plamy także brawa dla mnie! :D a spotkanie widać że bardzo udane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie miałam tyle odwagi :( I mimo namawiania Marysi nie potrafiłam zdecydować się na spotkanie z Wami. Teraz już bardzo tego żałuję , jednak mój stres związany z takimi wydarzeniami nie daje mi spokoju.
    Wspaniale , że się zdecydowałaś i przełamałaś lody ;) Czytając Wasze posty widzę , że było cudnie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem nie przyjmę odmowy:)

      Usuń
    2. To może do następnego razu? :)

      Usuń
    3. Chyba nie mam innego wyjścia ;)

      Usuń
  7. Nawet nie wiesz jak się cieszyłam że przyszlas:)
    Wyglądałaś prześlicznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z uśmiechami od ucha do ucha wszyscy wyglądali pięknie!

      Usuń
  8. to było popołudnie bardzo do lubienia:-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjęcia :) Ja już nie mogę doczekać się spotkania lubelskich blogerek, oby było tak fajnie jak na waszym spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń